| Port21.pl
Magazyn Wodniaków Technika jego ekscelencja Jacht Autor: Jerzy Sychut 22.03.2007
Budowę s/y DOCKAN rozpoczęto w 1939 roku w nieistniejącej już stoczni Abrahamssonsvarv w Göteborgu. Z powodu reglamentacji importowanych materiałów podczas wojny, wykończony kadłub bez nadbudówki zwodowano w 1940 roku. Kadłub zbudowany jest z desek daglezji* o grubości 20 mm związanych ze szkieletem nitami miedzianymi co 12-16 cm. Otwory pod nity zaślepione są kołkami. Ożebrowanie oraz wzmocnienia kadłuba wykonane są z jesionu i dębu, wzdłużniki i pokładniki - ze świerku, a szkielet mahoniowej nadbudówki - z dębu i brzozy. Mahoniowa zabudowa wnętrza wzmocniona jest elementami ze sklejki cedrowej, świerku oraz drewna tekowego.
Podkładki z blachy ołowianej zasługują na specjalną uwagę, gdyż nie spotkaliśmy takiego rozwiązania w żadnym opisie "tajemnic szkutniczych" ani w praktyce. Kipy szotowe często blokowały się o pokład gdyż prowadnice szyn były zbyt niskie. By podwyższyć szyny, podłożyliśmy paski ołowiane o grubości 2 mm, bo akurat walały się w kącie, a nam nie chciało się szukać innego materiału ani wiercić otworów w twardym materiale. Podczas montażu okazało się, że zapomnieliśmy podłożyć podkładki gumowej. Po zdjęciu szyny na ołowiu ujrzeliśmy idealnie odciśnięty "rysunek" słojów. Okazało się, że blacha ołowiana doskonale uszczelnia, tak więc z czasem dorobiliśmy ołowiane podkładki pod inne okucia mocowane do pokładu.
By poprawić sprawność jachtu, pozwoliliśmy sobie na nieznaczne zmiany konstrukcyjne takielunku: - stałe olinowanie wykonane jest z 19-drutowych lin ze stali nierdzewnej o średnicy 6 mm z walcowanymi zakończeniami; - podwójny forsztag został zastąpiony pojedynczym; - do obciągacza bomu została wmontowana dodatkowa talia, by uzyskać większe przełożenie; - kandahary baksztagów zostały usunięte i zastąpione podwójnymi taliami zamocowanymi na rufie; - dzięki możliwości zamocowania uchwytów do kosza rufowego został dodany achtersztag regulowany talią. Dwa fały foka, topenanta, obciągacz bomu oraz "lazy jacki" biegną do kokpitu. Większość lin olinowania ruchomego pochodzi z firmy Marlow. Wyposażając jacht przedłożyliśmy wygodę i jakość nad zachowania stylu. Stąd w większości talii użyte są bloki z firmy Ronstan. Nadmiar nowoczesnych bloków raziłby na stylowej łódce i dlatego bloki fałowe zostały dorobione - wyglądają jak z czasów, gdy zbudowano s/y DOCKAN. Osprzęt i okucia w sporej części powstało w latach 30., np. kabestany, niektóre okucia masztu czy bomów. By zasłonić plastikowe rury na ściągaczach wantowych użyto skóry; skóra także chroni rumpel, noki salingów i kilka innych elementów.
Bom grota w najbardziej obciążonych miejscach (zamocowanie obciągacza bomu oraz bloków szota grota) został wzmocniony rozciętymi rurami ze stali nierdzewnej 2 mm z przyspawanymi uchwytami. Do refowania grota służy lina przeprowadzona przez odpowiednie remizki grota i bloki na bomie oraz haki przy pięcie bomu. Talia szota grota jest przesunięta nad środek kokpitu, gdzie zamocowaliśmy nowa rajzbelkę, co poprawiło właściwości żeglugi na wiatr.
Autopilot Autohelm 1000 jest stale umocowany pod pokładem i nie wyjmuje się go aż do zakończenia sezonu. Można nadzorować jego pracę przebywając w kabinie gdyż wyłączniki do sterowania są na ruchomym kablu. Linka kevlarowa 3 mm napędzająca rumpel jest zakładana uchwytem zrobionym z wentyla opony motocyklowej. Pod pokładem są dwie działające przekładnie własnego pomysłu, które nie tylko wydłużają drogę rumpla, ale również dwukrotnie wzmacniają siłę. Kosze relingu obłożone są teakowymi listwami. Reling s/y DOCKAN bywa często obiektem zainteresowania fotografów w różnych portach. Ponoć urzeka ich niespotykany kształt i funkcjonalność, a także rzadko dziś spotykane nagielbanki. Pod koszem dziobowym bywa podczepiana oryginalna 10-kilowa kotwica Bruce’a z łańcuchem (kaliber 8 mm) oraz dwiema linami poliestrowymi o łącznej długości 120 m i średnicy 18 mm. Pod koszem rufowym jest taka sama kotwica, lecz o masie 5 kg, z 10 m łańcucha (6 mm) oraz 40 metrów poliestrowej liny o średnicy 14 mm. W zęzie kokpitu przechowywane są stalowe haki i młotek, służące do cumowania przy skalistych wybrzeżach. Silnik Tohatsu 5 KM był kupiony w 1999 roku i jest stosunkowo rzadko używany. W ciągu sezonu nie spala więcej jak 15-30 litrów benzyny umożliwiającej pracę przez 10-20 godzin. Zawieszony jest na koszu rufowym, jego ciężar wraz z konstrukcją uchwytu znacznie obciążają rufę, co - na szczęście - nie ma niekorzystnego wpływu na pracę kadłuba na falach. Usunięcie jednej koi umożliwiło wygospodarowanie miejsca na obszerny kambuz, gdzie mimo dotkliwego braku kucharza można przygotowywać posiłki, nawet przy dużej fali. Garnki przechowywane są na półce pod szafą z szufladami. Podręczne zapasy, naczynia i sztućce mają swe miejsce na półkach nad dwupalnikową kuchenką gazową i nad zlewem. Zapasy żywności mieszczą się pod jedną z koi oraz w obszernej szufladzie i częściowo w zęzie. Woda pitna w 5-litrowych plastikowych butlach po wodzie destylowanej przechowywana jest pod kojami. Do zlewu doprowadzona jest woda zza burty. Pompuje się ją specjalną ręczną pompą. Pokrywa kuchenki służy również jako blat stołu łatwo montowanego na rajzbelce. * daglezja (łać. pseudotsuga taxifolia) pochodzi z pogranicza USA i Kanady nazywana jest w swojej ojczyźnie douglas fir. Jest gatunkiem drewna o właściwościach zbliżonych do modrzewia. Występuje też pod nazwami: Red fir, Douglas spruce, Washington fir oraz Oregon pine.
długość kadłuba 7,00 m szerokość 2,32 m powierzchnia ożeglowania 22,86 m2 wyporność 2260 kg zanurzenie 131 cm Artykuł pochodzi z Port21.pl - Magazyn Wodniaków http://www.port21.pl redakcja@port21.pl Design by: www.meyes.pl
|





